Arytmia

Arytmia - Anne Holt, Even Holt Zawsze mnie ciekawi co popycha (zdawałoby się całkiem normalnych) pisarzy kryminałów/thrillerów do, jakby nie było, zaplanowania zbrodni. Znalezienia możliwości, motywów, zadbanie o szczegóły i szczególiki, stworzenie postaci i nakreślenie ich charakterystyk. Ustawienie całej sytuacji tak aby nie wydawała się sztuczna i nienaturalna. Muszę przyznać, że Holtom się to prawie doskonale udało. Jedyne co tchnie lekką sztucznością, to szaleństwo i śmierć bezpośredniego sprawcy. Pozostała część opowieści jest nie tylko bardzo prawdopodobna ale i bardzo dobrze uzasadniona. Niestety, ta realność tej sytuacji, troszeczkę przeraża. Może warto by wprowadzić jakieś przysięgi dla osób pracujących przy sprzęcie medycznym, bo ich niefrasobliwość, chęć zemsty, chciwość czy bzik może być bardzo niebezpieczny, wręcz śmiertelnie niezdrowe, dla bardzo wielu i to mimo wiedzy, umiejętności i poświęcenia lekarzy. Rytm zatokowy na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2013/10/holt-holta-holterem-holuje.html