Stanie się czas

Stanie się czas - Poul Anderson Paradoks takie dość paradoksalnie proste słowo określające, że coś co mówimy albo robimy może nam strasznie namieszać albo w głowie albo w życiu. Artyści często mają z nim problem, a już pisarze i to zwłaszcza pisarze zajmujący się sci-fi potrafią się przezeń koncertowo wyłożyć. Najmocniej i najboleśniej uwidaczniają to potyczki pisarzy z podróżami w czasie (z przestrzenią jakoś lepiej sobie radzą). Podróże w czasie są banalnie proste. Wystarczy się skupić lub przestraszyć, nabrać powietrza i bach, lecisz w czasie. Prry szalony, wypuść powietrze, bo zaczynasz sinieć, nie każdemu jest dane. Z tym się trzeba urodzić. Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2013/05/jura-lec-po-krede-bo-mi-sie-karbon.html