Dziennik

Dziennik - Jerzy Pilch Tom razom totalny eksces książkowy u mnie (jak dla mnie). A w tym przypadku niezwykłość spotka się z niecodziennością. Nie ocenie tej książki, bo nie mam żadnej skali porównawczej. Jedyny inny dziennik z jakim miałem styczność, to kręcony (kto pamięta złe czasy i reżimową telewizję, wie o czym mówię). Co prawda były jeszcze Dzienniki gwiazdowe Stanisława Lema, ale to już totalna fikcja. Jerzy Pilch (na podstawie dziennika) - Luteranin, protestant, kacerz, bezbożny-pobożniś (może też być pobożny-bezbożnik, ale jakiś taki lekko świętoszkowaty). Tym razem znacznie więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/12/jerzu-maaluuuusienki-siedzi-pisze-jeczy.html