Gwiezdny zwiad

Gwiezdny zwiad - Andre Norton Republika rozpada się. Na rubieżach zaczyna panować bezprawie, kolejne układy odłączają się, a ich przywódcy nazywają się królami i cesarzami. Rycerze Jedi robią ... Eee to nie ta bajka A właściwie ta. Tylko, że rozpada się Imperium i wcale nie w odległej galaktyce. Gwiezdny patrol, siły policyjne tego molocha, gonią resztkami. Jeszcze się starają, ale i w ich szeregach dochodzi do niesnasek. I taki ostatni być może, zwiadowczy statek rozbija się na "nieznanej" planecie. Planeta okazuje się jednak znana, tylko kompletnie zapomniana. Ziemia, kolebka ludzkości. Patrol wrócił do korzeni. I właściwie historia może zacząć się od początku. Niewiele więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/10/terra-wita.html