Rozdroża czasu

Rozdroża czasu - Andre Norton Nie wiem czemu, ale ostatnimi czasy jak czytam książkę to przypomina mi się jakiś stary dowcip. Tym razem przypomniał mi się taki: Idzie sobie gościu ulicą i widzi wiszący jako szyld nad lokalem czajniczek. Wchodzi. - Poproszę kawę. - Ale proszę szanownego pana, tu jest burdel. - To czemu nad drzwiami wisi czajnik? - A niby co miałam zawiesić? Tytuł tej książki, jak i całej serii, ma się tak samo do treści. Tym razem jednak nie chodzi o błąd w tłumaczeniu. Autorce coś się porąbało dokumentnie. Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/09/lasery-smasery-wszysto-to-panie-z-dykty.html