Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet

Mężczyźni, którzy nienawidzą kobiet - Stieg Larsson Nie lubię grubych książek, nigdy nie lubiłem i nie polubię. O ile jeszcze u Kinga, którego uważam za mistrza dynamicznego opisu, tak mi to nie przeszkadza, tak u innych bardzo. I nie jest istotne, że bardzo często okazuje się, że takiego grubasa przeczytałem znacznie szybciej niźli jakąś inną cieńszą książeczkę. Nie lubię i już (i cholera nie wiem czemu). Długo się przymierzałem do tej pozycji, za długo, ale powód, dla którego ciągle odkładałem przeczytanie jej, umieściłem na górze. Zmusiła mnie w końcu amerykańska ekranizacja tej pozycji, bo jeszcze bardziej nie lubię Craiga. I to nielubienie tylko się pogłębiło po lekturze tej książki. Jak można było wybrać tego mamlasowatego mydłka, aktora jednej twarzy o wodnistych oczach, na byłego komandosa, bystrego dziennikarza i przystojnego faceta, bo zagrał nieudolnie Bonda? Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/02/nie-lubie-grubych-ksiazek-nigdy-nie.html