Mój własny diabeł

Mój własny diabeł - Mike Carey Pierwsze co rzuciło mi się w oczy, to tekst na okładce "Powieść twórcy Constantine'a". Też jest się czym chwalić, znam wielu takich (wy)twórców, a to Karolka, a to Maćka czy też Joli. Ponoć czymś pochwalić się trzeba, to można i stworzeniem Constantine. Ale już po kilku stronach domyśliłem się o kogo chodzi. A chodzi o naszego drogiego Reeve'go, bohatera, pogromcę prędkości, ratującego świat przed zarazą, maszynami czy siłami nieczystymi jako Constantine właśnie. Więcej na http://niepamietnikfprefecta.blogspot.com/2012/01/pierwsze-co-rzucio-mi-sie-w-oczy-to.html