W północ się odzieję

W północ się odzieję - Terry Pratchett -Juppiii nareszcie jakaś fajna książka do czytania mi się trafiła!!! -Łojzicku,cego się wydzirasz, żeś mnie wystrachał prawie, ze na śmirć. -NA MNIE NIE PATRZCIE JESTEM TU TOWARZYSKO NIE SŁUŻBOWO. -Bardzo śmieszne. -Uuuk? -Nie chce banana. Dostaliście wszyscy małpiego rozumu..ups. Przepraszam. -Uuuk? -No dobra daj. I właśnie blup glip mlask -PRZEŁKNIJ, NIE PSUJMY TEGO MIŁEGO WIECZORU, JA TU SERIO CHCE TYLKO ODPOCZĄĆ. -Mnk chciałem wam powiedzieć o naprawdę fajnej książce jaką tu znalazłem, nie gryzie, nie próbuje człowieka przenieść do innego wymiaru, a wręcz przeciwnie, jest miła. -A ło cym? -O Kredzie i wiedźmie zaraz jak ona się nazywała - ŁUPS - ała za co? O mam Obolała. Tiffany Obolała. Dziękuje ale mogłeś po prostu powiedzieć. -Uuuk. -Rzeczywiście dużo zabawniejsze. -To ta wielka ciut wiedźma co nalezy do klanu Robiego Rozbója z Kredy. -Właśnie ta. Opowieść się zaczyna w lato tego roku co zmarł stary Baron. -PAMIĘTAM BYŁEM PRZY TYM. -Zaiste dziwny przypadek. No i wtedy wszystko się zaczęło. Młody Baron przebywał na zakupach tu w Ankh i wiedźma przyleciała go zawiadomić. -Uuuk? -Nie wiem dlaczego cie nie odwiedzili. -Potem był pogrzeb i zaraz po nim wesele. Obolała trafiła nawet do celi, tak się porobiło. I był zlot wiedźm i nawet niania Ogg przybyła, a wiadomo czego po niej można się spodziewać. W to wszystko wmieszał się jeszcze upiór z przeszłości. Działo się, że ło matko. I tu pozwolisz drogi czytelniku, że się wtrącę. Nawet jak nie pozwolisz, to i tak to zrobię. Ta książka, poza całą akcją i treścią, jest bardzo prostym przepisem jak stać się naprawdę fajnym człowiekiem, a nawet znaleźć swój kawałek raju, na tej łez płaszczyźnie. Przepis jest może i prosty, ale odpowiednie dobranie składników takich jak: posiadanie zasad i trzymanie się ich, znalezienie własnej drogi i podążanie nią na przekór przeszkodom, poznawanie ludzi, a nie ocenianie ich z góry, zdobywanie wiedzy i doświadczenia, oraz umiejętne wykorzystanie jednego i drugiego, czy nawet zwykła życzliwość, oraz wiele wiele innych, jest już o wiele bardziej skomplikowane. Lektura pokaże ci też do czego prowadzi bezrozumna nienawiść i ksenofobia, i jak straszne mogą być jej konsekwencje. Ale wiedz, że trucizna trafia tylko tam, gdzie trucizna jest przyjmowana. Wszystko to okraszone jest fenomenalnym poczuciem humoru autora i jego niesamowitą umiejętnością opisywanie uczuć, nawet tych z pozoru nie dających się wcisnąć w suche literki wy.. -Łojzicku!!! szuuuUUUU WZIIiiiing blang blang blang dzyń bę bę bę -Bomiwezno, co za łochfiara tu te kose postawiła? -ZGADNIJ. -To było zabawne No dobra chłopaki to kto rozdaje? -Uuuk. Jak to ja. Przecież rozdawałem zanim się wtrąciłem. -Uuuk. Jaka zasada martwej ręki. -HMM DLACZEGO JA O NIEJ NIC NIE WIEM? À PROPOS TO JAK NAZYWA SIĘ AUTOR? -Trzeba Praćto, nie zaraz o mam Tera Płacić, nie, mam na końcu języka. -POKAŻ. -Wiem, mam, jest Terry Pratchett. -WARTO ZAPAMIĘTAĆ. No dobra grajmy. -Szach. Mat. -Uuuk. -DZWONEK. -Doooobra, to ja pójdę otworzyć. I tak mi nie dacie nic powiedzieć.